Wczoraj wybrałem się na koncert/spektakli Małe instrumenty – Elektrownia Dźwięku przy okazji Festiwalu Tradycji i Awangardy Muzycznej Kody. Spektakl przeszedł moje oczekiwania, zostałem przeniesiony do świata XIX wiecznych mechanicznych skomplikowanych zabawek, “Miasta zaginionych dzieci” Jeunet’a połączonego z przemysłowym światem “Metropolis” Langa. Cały ten niesamowity klimat pachnący steampunkiem został osadzony w wirydarzu klasztoru ojców Dominikanów, który jest póki co przed remontem i wygląda jak plan filmowy z Draculi Coppoli.
Wrażenie niesamowite, po prostu good shit!
Jeden komentarz
heh, to było do przewidzenia
u mnie też wspomnienie po koncercie – zapraszam